Jest brzydka, nie szanuje innych i udaje inną niż jest...

O kim mowa? Powinniśmy raczej zapytać o czym mowa? 

Aura ostatnio nie sprzyja, więc przez brak zajęć zgubiłam się w internecie i trafiłam na pewną stronę. Nie będę pisać jaką konkretnie, zwłaszcza, że jest takich więcej, także ta nie jest wyjątkiem. Tytuł może wyglądać na clickbait, ale jest całkowicie adekwatny do tematu, jaki dziś poruszę.

Dobrze, ale dokąd w ogóle zmierzam?

W internecie są różne miejsca, te bardziej pozytywne i te negatywne. Jak pewnie tytuł już sugeruje, napiszę coś od siebie o tym drugim miejscu. W naturze ludzkiej zapisane jest ocenianie innych ludzi przez różny pryzmat- majątku, partnera, pochodzenia czy też wyglądu. Można by tak wymieniać w nieskończoność. Poza tym niech pierwszy rzuci kamień ten, kto nigdy nie ocenił kogoś bez bliższego poznania. Są jednak pewne granice. 

Ploty, plotki, ploteczki

Portale plotkarskie, bo właśnie o takich mowa to idealne miejsce, by dać upust swoim wszystkim emocjom, które odczuwamy względem innych osób, najczęściej celebrytów. Niestety nie są to przeważnie emocje pozytywne. Taki portal w postaci forum, gdzie można tworzyć wątki i pisać wszystko o wszystkim, pozostając całkowicie anonimowym, jest bardzo niebezpieczny. Wiele osób pisze tam bez zastanowienia, czy w ten sposób może nie zniszczy komuś kariery albo nawet życia. Najczęściej zostają tam wyciągane największe brudy, a często nawet tworzone insynuacje, które po czasie zaczynają być tam traktowane jak fakt. Żeby nie być gołosłownym przytoczę parę cytatów.

Tak, mają trzy pasje : żarcie, chlańsko i tandetne zakupy. A swoją drogą w APARTAMENCIE mieli chyba więcej talerzy niż w domu, a do śniadania jak fornale masło w papierze. Żenada

Zakała, a gdzie cycki zgubiłaś?Aaaa, zapomniałam, tobie nie urosły. Z przodu deska, z tyłu deska. 

Żal X powinien mieć bardziej romantyczną eteryczną subtelniejszą dziewczynę a nie taką rozwydrzoną krzykliwą przemalowaną jak kukła dziewuchę 

Ktoś mógłby powiedzieć, no tak młodzież przechodzi okres buntu i gdzieś te frustracje musi wylać, ale tu pojawia się kolejny problem. Praktycznie każda z tych wiadomości jest anonimowa, ale często ludzie, którzy to piszą przyznają ile mają lat i czy mają dzieci. Tak, mają dzieci. Zrobiłam mały research i analizując te wszystkie strony oraz wątki, zauważyłam, że najwięcej udzielają się  tam dorosłe kobiety, na dodatek matki. Ta sama kobieta, która jest odpowiedzialna za wychowanie i przygotowanie do życia w społeczeństwie człowieka, obraża innych i to w dość wulgarny sposób. 

Co nimi kieruje? Zazdrość? Prawdopodobnie. Nuda? Bardzo możliwe. Gorycz z powodu własnych niespełnionych ambicji? Może. Nie znam niestety odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak łatwo przychodzi nam obrażać kogoś kogo nie znamy anonimowo?

Eksperci od niczego

Oczywiście każda udzielająca się tam osoba, jest ekspertem od wszystkiego. Medycyna, prawo, rodzicielstwo, zielarstwo i wszystkie inne zajęcia, właśnie te anonimowe osoby mają to w małym paluszku. Skrytykują każdą wypowiedź, która nie będzie się zgadzała z ich przekonaniami, to znaczy przepraszam z ich kompetencjami. Najczęściej uderzają w rodzicielstwo, bo jak już wspominałam, dominują tam mamy. Madki w internecie stają się coraz popularniejsze, ale to w takich miejscach mają jak najwięcej do powiedzenia. Przytoczę tu pewien paradoks. W pewnym wątku głośno krzyczały, że ta zła Y nie poświęca dziecku czasu, bo nie pokazuje tego w swoich filmach. Te same mamy, które spędzają zapewne niemało czasu w internecie, oglądając i analizując wszystkie materiały ich ,,ulubionych" twórców, a następnie komentując je i udzielając się na takich forach, pouczają inne mamy, że poświęcają za mało czasu swoim dzieciom. Dla mnie jest to czysta hipokryzja. 

Konstruktywna krytyka czy jednak hejt?

Dużo takich zachowań jest tłumaczonych jako konstruktywna krytyka, ale czy to ,,Stara pruchwa i corka stara malenka parcie na szklo jak przy zatwardzeniu" wygląda Wam na konstruktywną krytykę? Hejt ( a duża część wypowiedzi z tych stron to właśnie hejt) stał się ogromnym problemem dzisiejszych czasów, zwłaszcza że jest zupełnie bezkarny. Naiwne jest także myślenie, że dotyczy to tylko osób młodych. Jak widać dorośli, również nie znają tej granicy i nie korzystają z netykiety. Próbują się jeszcze czasem zasłaniać wolnością słowa, ale taki argument podają gimnazjaliści, którym nie pasują pewne ograniczenia i obowiązki, ponieważ, nie zgadzają się z ich pojęciem wolności. 

Złość piszących udziela się także tym czytającym.

Piszę to wszystko, ponieważ choć żaden z tych wątków na tym forum oczywiście mnie nie dotyczy, to wciąż po zamknięciu tej strony chodziłam cały dzień struta. Przez te wszystkie negatywne emocje miałam tyle frustracji w sobie, że postanowiłam to przelać na coś pożytecznego i napisać post na blogu. 


A czy Wy wchodzicie na takie strony? Co w ogóle o nich sądzicie? 

Dajcie znać czy post do Was trafił i dzielcie się swoimi przemyśleniami ;) 


Komentarze

Popularne posty